powtarza w zamyśleniu:
Kochasz...
STEFAN
Tak! I w imię tej miłości mojej zanoszę do ciebie prośbę za tobą samą; bądź dla mnie, chociaż dla mnie jednego, tym, czym jesteś w istocie, w głębi swej duszy — odrzuć ten pozór dręczący!...
W zapadającym tym wieczornym mroku,
tak mi się świętą wydajesz, tak czystą —
o! Bądź mi taką, bądź mi taką, Duszo!
— A jeśli się łudzę, to pozwól mi bodaj łudzić się dalej!...
PSYCHE
z wolna, prawie nieświadomie, chyli się ku niemu