STEFAN
klęka przed nią
Ty chora jesteś — o! Jakie ręce twoje gorące! Uspokój się, zapomnij o wszystkim, Psyche! Bądź moja, moja... niepodzielnie moja.
PSYCHE
Owszem — i czemużby nie? Wszakże należałam już do tylu... jeden mniej lub więcej — i cóż to znaczy? Dziś twoja, jutro znowu kogo innego, Freda lub Pawła — który przyjdzie...
STEFAN
zrywa się
Ach!
po chwili, głęboko:
Biednaś ty...