O, przenajświętsza godzina przemiany!

Czy słyszysz, jak się szmer strumienia szklany

zmienia w głęboki, cichy szept zachwytu?

Wiatr wstrząsnął szczytem drzew i z drzew tych szczytu

strącił pieśń jakąś... Czy słyszysz, jak liście

dźwięczą i szemrzą, szeleszczą srebrzyście

i wieszczą chwile przedziwne, jedyne?

HAGNE

Pójdźmy do domu...

PSYCHE