— Starałem się nie obrażać cię nigdy... Znosiłem. Udawałem, że nie widzę. Byłaś moją żoną... Słowa jednego nie słyszałaś...
— Więc po co teraz o tym mówisz?
— Nie pytam się ciebie, kto jest ojcem Iwona. Czy ja, czy kto inny...
— To ty sam powinieneś wiedzieć najlepiej.
— Tak jest. Powinienem, ale... Mniejsza o to... Nie chcę zmuszać cię do kłamstwa. Jestem ostatni z rodu. Nazwisko i majątek pozostawiam twemu synowi. Je vous ai aime de toute mon ame...127
Odetchnął ciężko, krople potu wystąpiły mu na skroniach i perliły się w głębokich zmarszczkach pożółkłej skóry. Milczał przez chwilę, z wysiłkiem chwytając powietrze.
— Zmęczony jesteś. Mam zawołać doktora?
— Nie. Jeszcze chwilę... W testamencie napisałem...
Urwał, twarz mu się nagle zmieniła, słabą ręką sięgnął do piersi.
— Boli... — szepnął przez zaciśnięte zęby.