wzdłuż murów.

Ach! Stały jeszcze kamieńce Troi,

ale w płomieniach, wśród iskier roi;

szły tak od domu ognie do domu

pośród przerażeń krwawych pogromu,

jak błyskawica, jak grom, jak burza,

co się z północy nagle wynurza.

Wtedy ujrzałam przez zgliszcza, dymy,

wyrosłe z ognia straszne olbrzymy.

Pośród skier burzy i krwi zalewu