w galeriach, oknach! — Służba krzątaniem ogłasza,

że nas zamek łaskawie w gościnę zaprasza.

CHÓR

O, jakże sercu memu naraz świetliście!

Orszak pięknych młodzieńców zszedł uroczyście

z wyżniego piętra; idzie ku nam w pochodzie

kształtny, zgrabny — o! w niezwyczajnej urodzie.

Na czyj rozkaz młodzieńców chór ku nam kroczy?

na co patrzeć mam? na co? — gubią się oczy!

Czy na kształty urocze, czy na krok skory,