HELENA

Jakże mi karać twoje przewiny?

Z mojej-ci one, z mojej przyczyny!

O, ja nieszczęsna! — Kędy się zjawię,

błądzą mężowie w złości, w niesławie;

bo takie we mnie zgubne wyroki,

iż mężnych pchają w pomrok głęboki.

Tak idą za mną od urodzenia

rabunki, zbrodnie i uwodzenia;

po wszystkie lata na wszystkie strony —