nikt tu nie cierpi, nikt nie jest śmiertelny,

w zdrowiu radosne lud przeżywa dni.

Urocze chłopię dojrzewa świetlanie,

już się ojcowski w nim słoneczni cud;

w podziwie sercu nadajesz pytanie:

czyli to ludzie, czyli bogów ród?

Ponoć Apollo725, jak klechda726 powiada,

pośród pasterzy żył pięknych jak on!

bo gdzie przyroda nieskalanie włada —

wszechświat ma zgodny, harmonijny ton!