Wolę twoją w proch spopielę —

nie mnie, nie mnie brać przemocą!

Myślisz — że jestem w udręce —

myślisz — że silne twe ramię —

0! za słabe twoje ręce,

ciało twoje, wolę — złamię!

rozgorzała płomieniem zanika w górze płonąca

Wzlatuj za mną pod obłoki!

Zatępuj za inną do pieczary!

Szlak wysoki — szlak głęboki —