Góry są dla mnie nieme i wyniosłe,

nie pytam, skąd, dlaczego? — Tak; kiedy przyroda

wytężyła swe siły z niej samej wyrosłe,

wraz772 się w niej dokonała jej ziemska uroda;

roześmiały się szczyty, przepaście rozwarły,

skały ku skałom, góry ku górom się wparły,

pagórki zalesioną, szumiącą rodziną

schylają się łagodnie ku cichym dolinom;

wszystko rośnie i skwita w tej uciesze wiecznej,

niepewne twej teorii hucznej, niedorzecznej.