lećcie raźno do kuźni, gdzie górskie podciepki830

w zawiei iskier żywot wiodą krzepki,

gdzie ciągłe kucia, tupoty i stuki.

Z mańki ich zażyć831 trza, pleść banialuki832,

aż was lud karli tym ogniem obdarzy,

co to płonie i pryska, iskrzy się i żarzy.

Tego nam trzeba. Wprawdzie błyskawice lśniące

na widnokręgu, nocą gwiazdy spadające,

to w lipcu rzecz zwyczajna; ale w krzach i w lesie

wynaglone błyskania zuchwałe i biesie,