a wolność w drugiej jest niewieście —

powiedzcie same, czym jesteście?

BOJAŹŃ

Świec, lamp, pochodni blask się żarzy,

a wszędzie mroczno, straszno, ciemno;

śród masek stoję, obcych twarzy,

— w kajdanach — groza skuta ze mną.

Precz, kpiarze! — Lęku bladolicy!

Szydercy! — Co się ze mną stanie —

zewsząd mnie zdradni przeciwnicy