Znam skądś wnętrze tej komnaty —

ach — to tutaj — młodzian skromny

przyszedłem kiedyś przed laty,

ze strachu ledwie przytomny,

gdzie ten starzec, szelma szczwana,

wtajemniczał mnie w wiedzy arkana.

Coś tam z książek połapali,

trochę szklili, trochę zgadli,

no i tak jak z nut kłamali —

sobie i mnie życie kradli;