z natarczywą słodyczą — dziobem warg dostaje —

Wtem zwichrza się powietrze, gęsta mgła powstaje

z łąk kwiecistych — i skrywa gromadkę spłoszoną

i jej słodką pieszczotę niewidną zasłoną.

MEFISTOFELES

Co też ty mówisz, gdzież ten łabędź i niewiasta?

mały jesteś, a pleciesz jak duży fantasta;

ja nic nie widzę —

HOMUNKULUS

— wierzę! Tyś z północy,