po pas wyrósł z ziemi łona!

Dalej wyjść się nie poważy —

Sfinksy leżą tu na straży.

SEISMOS

Wszystko to jeno moje czyny,

temu zaprzeczyć nikt nie może;

mym dziełem góry i doliny

i każdy szczyt, co niebo porze.

Jakżeż by świat wyglądał marnie

bez wbitych w błękit nieba turni,