A, choć siedzi, nietrudno dopatrzyć, że słuszna jest wzrostem,
I pod stanem ku ziemi faluje spódnica niebieska,
Osłaniając dziewicę po kostki, kształtnie i skromnie.
Tak, niewątpliwie, to ona. Więc pójdźmy dowiedzieć się jeszcze,
Czy jest równie cnotliwą i dobrą, jak urodziwą».
Na to rzecze ksiądz pleban, badając spojrzeniem siedzącą:
«Że ujęła młodziana, zaprawdę, to mnie nie dziwi,
Bo uroda jej zająć potrafi i wzrok doświadczony.
Jakże cenny to dar, gdy komu matka natura
Dała postać nadobną; on nigdzie obcym nie będzie,