Co ją znają dokładnie, a potem osądźmy, co warta».
«Chwalę taką ostrożność, odezwie się na to duchowny,
Boć nie swatamy dla siebie, a swatać dla innych rzecz trudna».
Więc ruszyli pospołu na sędzi starego spotkanie,
Który krokiem mierzonym ulicą wracał wioskową.
I do niego przezornie ksiądz pleban wyrzekł te słowa:
«Ojcze, myśmy ujrzeli w sąsiednim ogrodzie dziewczynę
Pod jabłonią, jak skrzętnie robiła sukienki dla dzieci
Ze starego kartunu102, co pewno dostała go w darze.
Podobała się nam, bo widać zabiegła i dobra.