Iż jest biedną wygnanką bez dachu, my zaś bogaci?
Wszak i ubóstwo, gdy zacne, szlachetną dumą się rządzi.
Skromną zdaje się być dziewica w swoich żądaniach,
Świat jej stoi otworem: a trudno przypuścić, zaiste,
Żeby takiej kobiety dotychczas nikt nie ocenił,
Żeby serce jej było zamknięte dla uczuć miłości.
Nie zdążajmy tak szybko, bo łatwo zdarzyć się może,
Iż wrócimy z odprawą. Najbardziej tego się boję,
Czy nie przyrzekła już ręki innemu. O! Zawstydzony
Odejść wtedy bym musiał z niewczesną106 moją ofiarą».