Nie potępiam ja męża, co pchnięty wewnętrznym popędem,

Morza i lądy przebiega i zyskiem godziwym się cieszy,

Skrzętnie71 dla siebie i drugich gromadząc owoce swej pracy;

Ale godzien jest dla mnie szacunku i rolnik spokojny,

Co cichymi krokami po glebie stąpa ojczystej

I uprawia ją pilnie, i w pocie czoła pracuje.

Jemu ziemia się co rok nie zmienia, ani mu drzewo

Nowosadzone od razu gałęzi kwiatem nie zwieńczy.

Cierpliwości mu trzeba i myśli trzeźwej a czystej.

Zawsze równej, spokojnej, pod sterem zdrowego rozsądku.