Garstkę ziarna on tylko powierza ziemi rodzajnej.
Szczupłą ledwie gromadkę hoduje zwierząt domowych,
Bo wyłącznie rozsądek czynami jego kieruje.
Szczęśliw, kogo natura umysłem takim obdarzy!
On nas żywi swą pracą; lecz dwakroć szczęśliwszy od niego
Obywatel miasteczka, co przemysł łączy z rolnictwem!
Jemu obcy jest kłopot, co dni ziemianina zatruwa72,
Nie zakłóca mu życia i żądza owa miast wielkich
Dorównania bogatszym, co trawi zwłaszcza niewiasty.
Więc błogosławcie wy raczej spokojne syna pragnienia,