Zbyt potężny jest król, bym siłę odeprzeć mógł siłą;
Lecz jeżeli mnie zechce zaczepić, to rychło na uszy
Czapkę z dzwonkami mu wsunę i kurtę błazeńską mu skroję.
Niecierpliwie tymczasem Kłęboróg wołał przed bramą:
— Hejże, kumie zajęcze115! wychodźcie! wracać nam pora!
Reineke, słysząc te słowa, odpowie mu chytrze: — Łaskawco,
Chciejcie wybaczyć Dobrutce. On z ciotką tam się zabawia,
Miłą prowadząc rozmowę. Podejdźcie naprzód powoli,
A dopędzi was wkrótce, gdy puści go moja kobieta.
— Jednak słyszałem niedawno, jak krzyczał: ratunku! na pomoc!