Napomknijcie, że sami w tych pismach byliście mi radą,
Żeście w nich pomagali, to zjedna wam względy u króla.
Więc rozpromienił się baran i skakać aż począł z radości.
— Drogi kumie mój, prawi, niech Bóg wam tę łaskę nagrodzi!
Wobec dworu i wszystkich wasali urośnie mi chluba
Z pism tak mądrze skreślonych, a wam zawdzięczać to będę.
I pożegnał się z lisem i śpiesznie z powrotem podążył.
Gdy już stanął u dworu, ciekawie król go zapyta:
— Gdzież jest Reineke-lis? bo widzę, że masz jego torbę.
— Najłaskawszy monarcho, Kłęboróg mu na to odpowie,