Hojnie jadłem i trunkiem rycerzy zebranych raczono,

Co dzień bywały turnieje, gonitwy, tańce i śpiewy,

Także wiejskie zabawy, przy których ligawki121 i kobzy122

Tęskną nutą dźwięczały. Oj, byłoż przysłuchać się czemu!

Tydzień minął tym trybem. Król siedział przy stole z królową,

W gronie dworzan przedniejszych i gości z daleka przybyłych.

Wtem, ociekła krwią świeżą, pojawi się przed nim wiewiórka.

— Wielki królu! zawoła, i wy panowie korony!

Raczcie ująć się za mną, bo Reineke ciężko mnie skrzywdził.

Wczoraj rano, gdym szła gościńcem wiodącym do zamku