Zbrojni w dzidy, rusznice i łuki, z taborem wojennym
Wkrótce zebrać się mają i oblec wasz zamek warowny.
Myś i Srogosz na nowo są w łaskach u króla, jak nigdy
Tylko patrzeć, jak wilk hetmańską otrzyma buławę.
Kruk z wiewiórką przed tron na waści skargę zanieśli,
W wielkiej jestem obawie, wujaszku, o koniec tej sprawy.
— Tylko tyle? rzekł lis. To furda, wierzaj mi, bracie.
Choćby się nawet i król, i rada na jedno spiknęli,
Skoro tam tylko zawitam, przez nogę ich wszystkich przesadzę.
Oto zabierzmy się lepiej do smacznej choć skromnej przekąski.