Toteż król nasz i pan nazywa nas dziećmi swoimi,

Aby wszystko, co nasze, za swoje uważać był w prawie;

Lubi przy tym, gdy dwór tańcuje, jak zagrać mu każe;

A że niedźwiedź i wilk do łaski królewskiej wrócili,

Gawiedź bije im czołem i korzy się przed ich potęgą

Jeśli biedny się lis poważy kuraka zadusić,

Wszyscy hurmem na niego! nuż tropić go, chwytać i sądzić!

Małych złodziejów139 się wiesza, a wielcy bezkarnie rabują.

Gdy to wszystko rozważę, doprawdy nabieram otuchy,

Że nie jestem tak zły, jak może się ludziom wydaje.