W malaturze ozdobnej, przepiękne jaśniały obrazy,
A pod każdym z nich napis stosowny, złotymi głoskami.
Więc na czele: jak koń stepowiec, zazdroszcząc rączości
Jeleniowi, wszedł w zmowę z człowiekiem, na zgubę rogacza;
Lecz zaszczwany154 na śmierć, sam zdradę swą życiem przypłacił.
Tak to chytrość i podstęp we własne się sidła wikłają.
Potem jak w domu bogacza pies z osłem służyli pospołu.
Pies był w łaskach u pana i razem z nim siadał do stołu,
Smaczne kąski zjadając, bo umiał się zręcznie pochlebić,
Machał wesoło ogonem, i skakał, i ręce mu lizał.