Niechaj zbadam twój mocz”. I stało się jako zażądał.
Zatem zważywszy stan rzeczy, w te słowa poważnie przemówił:
„Jeśli wyzdrowieć chcesz, królu, to wilczą zjeść musisz wątrobę,
Lecz potrzeba, by wilk miał najmniej lat siedem skończonych”.
W izbie był krewny Srogosza, więc król się odezwie do niego:
„Nie odmówisz mi wasze157 zapewne tej małej grzeczności
I pozwolisz, by kuchta wykroił ci z ciała wątrobę”.
„Ależ mam sześć lat dopiero”, zawoła wilczysko struchlałe.
„Mniejsza z tym, wtrąci mój ojciec, metrykę po trzewie poznamy”.
Więc mu w kuchni wyjęto wątrobę. Gdy chory ją spożył,