Wnet się zerwał na nogi i zaraz też lisa wiernego,
W dowód szczerej wdzięczności nadwornym mianował lekarzem,
Obdarzając go nadto biretem i złotą obrożą.
Dziś zmieniły się czasy, dziś ród nasz szlachetny w niełasce,
A o dawnych zasługach monarcha i wspomnieć nie raczy.
Lada niecpoń-przybłęda158 na pierwsze się miejsce dostaje
Przez intrygi nikczemne, a tłumy biją mu czołem,
Choć łotr taki nie poprze nikogo, nie wziąwszy kubana159,
Bo i chciwy, i skąpy. Gdy przyjdzie mu skórę nadstawić,
Bodaj w króla obronie, to długo się waha i wzdraga,