Tak jak oto ów wilk; a jednak od życia stu wilków
Droższe nam króla jest zdrowie i jego dostojnej małżonki.
— Reineke, rzecze mu lew, słuchałem twej mowy cierpliwie.
Tego, co ojciec twój zdziałał, nie pomnę, bom mały był wtedy;
Ale o własnych twych sprawach zbyt często mnie odgłos dochodzi,
Wiele mi złego zwiastując, a nic dobrego, niestety.
— Panie, odpowie mu lis, nie lubię sam siebie wychwalać,
Lecz przypomnieć ci muszą, com tobie uczynił niedawno.
Razem z wilkiem-Srogoszem złowiliśmy wieprza karmnego.
Wtem ty, królu, nadszedłeś z małżonką, haniebnie zgłodniały,