Aż ociekła mu krwią. „Bezwstydny żarłoku, ryknąłeś,
Ruszaj dostarczyć mi jadła i naucz się dzielić uczciwie!
Na tom ja się odezwał nieśmiało: „Jeżeli pozwolisz,
To pobiegnę z nim razem, a ręczę, że zdobycz znajdziemy”.
Tyś na zamiar mój przystał i wkrótce schwyciliśmy w polu
Tłuste cielę. Z rozkazu twego jam strawę miał dzielić.
Rzekłem przeto: Połowa, o królu, do ciebie należy,
Druga do twojej małżonki; wątroba, serce i płuca
Dzieci waszych udziałem; dla wilka przeznaczam łeb cały.
Sobie nogi zostawiam, bo lubię ogryzać piszczele”.