Pochwaliłeś mnie wtedy i pytać począłeś ciekawie,
Kto mię tak dzielić nauczył. „Ta oto czaszka skrwawiona,
Była moja odpowiedź pokorna. Wszechwładny nasz panie!
Takich chciwców jak Srogosz zbyt wielu w królestwie jest twoim;
Oni to trudu cudzego owoce zagarniać umieją,
Niszcząc dobrobyt dokoła. O, stokroć biada krajowi,
Który trutniów podobnych piastuje i żywi w swym łonie!
Miłościwy monarcho! Wszak zawsze starałem się wszystko,
Co posiadam i umiem, poświęcać domowi twojemu.
Ale cóż z tego, niestety, gdy wilk i niedźwiedź dziś górą,