Przy kim słuszność i prawda. Umiecie gardłować bezczelnie
I przechwalać się tym, co nigdy nie było. Toć wtedy
Kość mi daliście tylko, bo mięso ogryźliście sami.
Kto drwi ze mnie złośliwie? Kto szarpie dobrą mą sławę?
Kto mię spotwarzył, że spisek uknułem na życie monarchy?
Kto śmiał króla okłamać i łudzić go skarbem rzekomym?
Kto mą żonę znieważył?... Ty, stokroć ty! łotrze nikczemny!
Jesteś zbójcą, powtarzam, zdradzieckim oszustem, złodziejem!
Więc do boju na śmierć i życie wyzywam cię jutro;
Rękawicę ci rzucam na zakład, rycerskim zwyczajem,