Cudzołózcą180 i łgarzem, jak świat nie widział drugiego.
Potem Reineke znów przysięgę złożył spokojnie,
Że do żadnej z tych zbrodni poczuwać się nie ma powodu,
Że wilk kłamie bezczelnie i podle, jak czynić zwykł zawsze.
Rzekli tedy nadzorcy: — Czyń każdy, co czynić wypada!
Prawda się wkrótce wykaże. — I wszystkim kazali wyjść z koła,
Zamykając w nim tylko samowtór181 walczących rycerzy.
Wtedy małpa szepnęła lisowi: — Trzymajcie się ostro,
Wuju, a jeśli potrzeba, nie gardźcie i zręcznym wybiegiem.
Na to rzecze jej lis: — A toć to moja zasada,