Żeby zawsze i wszędzie przebiegłość łączyć z odwagą.

Z cięższych już nieraz opałów tą drogą zwycięsko wybrnąłem,

Więc mam w Bogu nadzieję, że wkrótce pokonam złoczyńcę,

Który sławę mą szarpie. Nie bójcie się o mnie, kuzynko.

Widze182 poza szrankami skupionym ordynkiem stanęli

Z gorączkowym zajęciem na walki czekając wypadek.

Srogosz pierwszy się rzucił, szeroko pysk rozdziawiwszy,

I potężne pazury zajadle na wroga nastroszył.

Ale Reineke, lżejszy, uskoczył na bok i kitę

Szybko w kałuży umaczał, a potem w piasku potarzał.