By oburącz już teraz go targać i srodze kaleczyć.
Krew pociekła strumieniem; wilk runął, przytomność straciwszy,
A zwycięzca go wlókł, na znak tryumfu, po szrankach.
Ale liczni stronnicy Srogosza rzucili się hurmem,
Prosząc króla, by walkę zabójczą przerwać rozkazał.
Więc gdy skinął monarcha, szlachetni nadzorcy porządku,
Ryś i lampart, wkroczyli do koła, zwiastując lisowi,
Jako życzeniem jest króla, by z wilkiem zapasów zaniechał.
— Chciejcie, rzekli, darować mu życie, bo czyliż186 śmierć jego
Korzyść wam jaką przyniesie? Wszak wszyscy byliśmy świadkami,