Pieśń II

Ruszył więc mądry Myś, zwracając swe kroki ku górom,

Przez piaszczystą pustynię, a gdy ją przebył nareszcie,

Doszedł do kniei niewielkiej, gdzie Reineke zwykł był polować;

Ale niedźwiedź szedł dalej do zamku, kędy za mury

Lis się chronił zazwyczaj, gdy zwąchał, że krucha z nim sprawa.

Wrota były zamknięte: więc Myś przystanął, podumał

I zawołał po chwili: — Hej, kmotrze29! czyście u siebie?

Niedźwiedź-Myś do was przybył, w poselstwie ważnym od króla.

Macie stanąć przed sądem i z czynów swoich zdać sprawę;