W razie przeciwnym król przysiągł, że śmiercią was skarze haniebną.

Pójdźcie ze mną, kolego, bo opór na złe wam wyjdzie.

Reineke, słysząc te słowa, pomyślał: gdyby to można

Skarać tego niezdarę za dumne jego wyrazy!

Lękał się tylko, czy poseł nie przywiódł zbrojnych ze sobą;

Ale gdy się zepewnił30, że niedźwiedź jest sam, bez orszaku,

Wyszedł z miną układną i rzekł: — Wujaszku najdroższy,

Raczcie darować mi zwłokę, bom zmawiał modlitwy wieczorne.

Zawsze rad was oglądam, więc dzięki wam, żeście przybyli.

Ale co to, u Boga! spotnieliście, wuju kochany,