Nie widzieli go tyle. — Złakomił się Myś na te gody32.
— Idźmy! woła. — Najchętniej, odpowie gospodarz, a ręczę,
Że wam nie zbraknie łakoci. Choć dziś nie czuję się dobrze,
Sił mi doda gorąca życzliwość dla was, wujaszku;
Bo ze wszystkich mych krewnych najwięcej was kocham i cenię.
Pójdźmy! Aleć33 wy za to, gdy roki34 zostaną zwołane,
Brońcie mnie wpływem swym od złości mych nieprzyjaciół.
Syci dziś odejdziecie, zabrawszy co tylko się zmieści,
Za to ręczę. (Frant myślał o razach chłopstwa wściekłego).
Reineke przodem pośpieszył, a Myś na oślep szedł za nim.