Bo zamierza dziś król, z orszakiem swoich baronów,
Radę złożyć u dworu; tam wszystkich zwołać rozkazał,
Wielkich i małych zarówno, na wiec uroczysty i walny.
Braknąć nie miało nikogo, a przecież zabrakło jednego.
Reineke, frant6 nie lada, co wiele nabroił kryjomo7,
Stroni rozmyślnie od dworu. — Jak zdrożne sumienie się lęka
Dnia i światła, tak lis się lękał zebranych na wiece.
Wszyscy sarkali na niego, bo wszystkim też dał się we znaki,
Prócz Kosmacza-borsuka, co krewnym był mu po siostrze.
Tedy Srogosz się wilk odezwał pierwszy ze skargą;