Drogi suche i równe, więc szkoda czasu, kuzynie.
— Noc nie sprzyja podróżnym, odrzecze lis. Nieraz taki,
Co uprzejmie nas wita w dzień biały, po ciemku obedrze.
Zjemy razem wieczerzę. Człek56 żyje nędznie, co prawda,
Ale by cię ugościć, postawię dziś kluski na miodzie.
— To nie moja potrawa, odmruknie kot. Jeśli w domu
Pusta u was śpiżarnia57, niech chociaż z myszkami się zdybię58;
Lepiej mi one smakują, niż nawet drób i zwierzyna.
— Skoro taka twa wola, rzekł Reineke, to ci dogodzę.
Obok w stodole u księdza jest myszy moc taka wielka,