Do pałacu się zbliżał, jak gdyby był równym monarsze,
I tak stanął przed królem i radą, na pozór spokojny.
— Władco rzeszy zwierzęcej, przemówił, szlachetny piastunie
Cnót i dostojeństw wszelakich! Potężny jesteś i wielki,
Lecz łaskawy zarazem, więc błagam, racz mię73 wysłuchać!
Wierniejszego ode mnie nie miałeś nigdy wasala,
A że służba gorliwa zjednała mi względy wysokie
Waszej mości królewskiej, zazdroszczą mi tego wrogowie
I oczernić mnie pragną haniebnie przed moim monarchą.
Ale Nobilis-lew nie weźmie kłamstwa za prawdę,