— Miłościwy mój panie, odrzecze lis, czy dlatego
Mam już kary być godnym, iż wrogi na mnie nastają?
Mojaż74 wina, że Myś na miód się złakomił, a potem,
Gdy go chłopi opadli, obronić się nawet nie umiał,
Chociaż jest duży i silny? No, albo i kot niepoczciwy!
Toćżem go wedle możności ugościł. Lecz darmo, przemogła
W nim złodziejska natura i mimo, żem prosił, przestrzegał,
Poszedł na myszy do księdza. Doprawdy, za cudze zdrożności
Odpowiadać nie mogę, to rzecz tak jasna, jak słońce.
Jednak, królu i panie, poddaję się twoim wyrokom;