Panie! wszystkich tych obelg wypisać nikt by nie zdołał

I na skórze wołowej, więc wolę zamilczeć już o nich.

Ale gryzie mi serce zniewaga mojej niewiasty;

Co się stanie, to stanie, lecz pomścić koniecznie ją muszę!

Gdy tak Srogosz przemówił do króla, poważny i smutny,

Wiernuś-piesek wystąpił i prawił o swoim ubóstwie,

Że mu tylko pozostał kawałek kiełbasy na zimę,

Który Reineke porwał. I wnet też wyskoczył kot-Miluś,

Gniewnie sierść najeżywszy, i rzekł: — Potężny monarcho!

Co tu skargi pomogą? Toć on nam wszystkim doskwierzył9,