Wyrok zapadł tej treści: Pochwycić i związać zbrodniarza,

Aby nie uciekł spod straży, a potem powiesić bez zwłoki.

Teraz i Reineke już uważał swą grę za przegraną;

Chytrość nic nie pomogła: sam król odczytał mu wyrok,

A wrogowie z tryumfem ku miejscu kary go wiedli.

Miał jednakże i lis stronników swoich po trosze,

Którzy, srodze strapieni, że jeden z najpierwszych baronów,

Nagle wyzuty z honoru i wszystkich zaszczytów doczesnych,

Zginąć miał śmiercią haniebną — poczęli sarkać, aż wreszcie

Borsuk-Kosmacz, i małpa, i inni przedniejsi krewniacy