Nawet dwór opuścili, nie szczędząc niechęci objawów.

Więc korciło to króla, że tylu dostojnych rycerzy

W żalu z nim się rozstało, i rzekł do jednego z poufnych:

— Wprawdzie Reineke-lis zawinił, lecz zważyć nam trzeba,

Że niecnota ten ma przyjaciół także u dworu.

A tymczasem wilk-Srogosz, i niedźwiedź-Myś, i kot-Miluś

Już powiedli przestępcę, by spełnić wyrok królewski.

— Pamiętajcie, rzekł kot do wilka, że Reineke podlec

Niegdyś bratu waszemu podstępnie przysłużył się stryczkiem79;

Trzebaż dług mu wypłacić. A was, mój mości niedźwiedziu,