Zechciej, królu i panie, łaskawie ucha mu podać
I im prędzej, tym lepiej dobadać się gruntu tych wieści.
Niechaj wszyscy umilkną, a on niech mówi publicznie.
I rozkazał tak król, i tłum się uciszył niebawem.
Aż odezwie się lis: — Dostojny monarcho i panie!
Wyznam wszystko, co wiem, najwierniej, jak na spowiedzi,
Szczędzić nie myślę nikogo, bo tak sumienie mi każe.
Pieśń V
Chciejcież teraz posłuchać, jak lis się zręcznie wywijał,
Aby pokryć swe sprawki, a innym podstępnie zaszkodzić.