Kłamstwa wysnuł bezdenne, zbezcześcił ojca własnego
I spotwarzył borsuka, co wiernym mu zawsze był druhem.
Niebo i ziemię poruszył, by dla swych baśni zdradzieckich
Wiarę zyskać u króla i pomścić się przez to na wrogach.
— Rodzic mój, począł swą rzecz, był niegdyś tyle szczęśliwym,
Że w kryjówce śród86 lasów na skarby natrafił ogromne;
Ale nie wyszło mu jakoś na dobre to jego odkrycie,
Bo się począł wynosić nad inne, uboższe zwierzęta,
Lekceważyć swych równych i szukać możniejszych przyjaciół.
Więc wyprawił z poselstwem Milusia-kota w Ardeny,