Rozpisywać zaczęli otwarte listy od siebie,
By zwerbować zaciężnych do służby króla przyszłego,
Obiecując im z góry wypłatę żołdu w gotówce.
Ojciec skwapliwie roznosił po kraju te uniwersały,
Pewny skarbu swojego. Pomiędzy Elbą i Renem
Licznych pozyskał stronników, za złoto gotowych do zdrady.
Wreszcie lato nadeszło; mój ojciec powrócił do swoich
I przedstawił im wszystko, co zrobił. Długi był szereg
Tych, co walczyć przyrzekli za sprawę Mysia-niedźwiedzia.
Więc drapieżnych krewniaków Srogosza setek dwanaście