Skoro w dni kilka zaledwie musiałoby wydać się kłamstwo?

Król uwierzył tym słowom i wszystko lisowi wybaczył,

Naprzód zbrodnię ojcową, a potem i sprawki późniejsze.

Ale Reineke, rad, że zdołał w szczęśliwej godzinie

Z matni się zręcznie wywinąć, tak prawić począł na nowo:

— Miłościwy mój panie i ty, władczyni łaskawa!

Niech wam Bóg wynagrodzi to wszystko, co dla mnie czynicie!

Wdzięczny wam będę do zgonu i czynem zaświadczyć też pragnę,

Że nikomu na świecie tych skarbów chętniej nie oddam,

Niż obojgu królestwu. Opiszę wam, gdzie je znajdziecie.