Mysia i wilka-Srogosza: ta torba z ich skóry uszyta.

Dalej oddał mi król na pomstę zająca Dobrutkę,

Który zdradził mię106 pierwszy i przez to na karę zasłużył.

Zając z trwogą niemałą usłyszał te groźne wyrazy

I drapaka chciał dać, lękając się słusznie o życie;

Lecz morderca go dognał przy wrotach i za kark pochwycił.

Biedak wrzasnął raz jeszcze: „Ratujcie, baranie! na pomoc!”

Ale ucichł niebawem, gdy Reineke gardło mu przegryzł.

— Pójdźże, lis rzeknie do żony, spożyjmy tłustego szaraka;

Po raz pierwszy on może choć na coś się przyda na świecie.